Cracow Duo

Kalinowski & Szlezer
cello & piano duo

Prestiżowy magazyn The Strad napisał o nich: „Kalinowski i Szlezer, przyjaciele z czasów dzieciństwa, dysponują wyjątkowo naturalnym darem wzajemnego porozumienia, a ich grę cechuje zwracająca uwagę jakość wykonania, która nadaje życie muzyce.”

Artystów połączyła edukacja w Krakowie i Paryżu. Artyści - jako zespół Cracow Duo - występują razem już blisko piętnaście lat. W ciągu tego czasu zyskali sobie uznanie publiczności, w tym krytyków polskich i zagranicznych.

Curriculum Vitae

RECENZJE

 

To była bardzo indywidualna interpretacja, o ogromnej sile.

Von Gisela Schwarz, Kölner Stadtanzeiger, 27 Czerwca 2017

 

 

Wielki finał w Konserthusteatern stał się olśniewającym pokazem muzycznej wirtuozerii. Urozmaicony program, potocznie muzykowanie w miłej atmosferze z muzykami w klasie mistrzowskiej! […] Polski pianista Marek Szlezer udowodnił, że jest genialnym pianistą. Jego wykonanie Poloneza As-dur Chopina nacechowane było zarówno siłą, jak i łatwością. W jego stylu gry było pełno pasji, która objawiła się jeszcze wyraźniej, gdy on i wiolonczelista Jan Kalinowski wykonali Grand Tango Astora Piazzolli. To był olśniewający pokaz muzykalności i umiejętności technicznych obu solistów.

Jane Betts, Blakinge Lans Tidning, sierpień 2016

 

 

[…] Dwaj znakomici instrumentaliści z Krakowa pod patronatem Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Buenos Aires wystąpili w Casa de Fernández Blanco. […] To był wieczór oświetlony przez tych dwóch artystów. Obdarzeni nienaganną techniką, rytmiczną zgodnością i pięknym frazowaniem pozwolili nam doświadczyć przemyślnie dobranego repertuaru, skomponowanego z lekkością. Jan Kalinowski ma aksamitny i bogaty dźwięk, który nieustannie dialoguje z fortepianem, a Marek Szlezer rozumie go doskonale.

Francisco Troccoli, www.criticosmusicales.com, 7 maja 2016

 

 

[…] w Auli Collegium Novym UJ Cracow Duo wystąpiło na Koncercie Uniwersyteckim raz jeszcze potwierdzając, że artyści diametralnie różniący się psychiką i temperamentem idealnie zgadzają się w pracy nad dziełem muzycznym. Sonata C­dur op. 102 Beethovena, Adagio i Allegro op. 70 Schumanna i Sonata e­moll op. 38 Brahmsa zostały wykonane z pietyzmem i obrzymią wrażliwością muzyczną. Szczególną radość sprawiła mi Sonata e­moll Brahmsa ­ ciepła, gęsta, intymna i dostojna zarazem. To był prawdziwy Brahms!

Anna Woźniakowska, Polska Muza, 29 stycznia 2015

 

 

Koncert oczarował publiczność doskonałością gry Jana Kalinowskiego i Marka Szlezera. […] Wszechświat, w którym fortepian i wiolonczela rozmawiały ze sobą w doskonałej harmonii. W tym zgodnym dialogu wyłaniała się filigranowa wirtuozeria obu wykonawców. Dwaj przyjaciele przykuwali uwagę swoim doświadczeniem wykonawczym i wrażliwością na zawartość dzieł.  Ich nadzwyczajnie przemyślana gra oraz błyskotliwe współdziałanie, koncentrujące się na każdym z prezentowanych utworów czyniły z każdego z nich chwilę rozkoszy. [..] Pod ich palcami odradzały się odwieczne teksty muzyczne, muśnięte dotknięciem spersonalizowanego geniuszu. Brzmiące dźwięki przekształcały się w czasie wraz z podróżą przez wieki, z jednej epoki do drugiej podążając za układem programu, na granicy światów, w czystych nutach, przeistaczając wszystkie wspaniałości muzyki w jej piękno, cierpienie i burzliwość. Odczucia te były możliwe jedynie dzięki geniuszowi obu tych artystów.

Raouf Medelgi, Le Temps, 16 października 2014

 

 

Przyznam się, że wcześniej nie słyszałam czegoś takiego, zaskoczona odkryciem tak bardzo ekspresywnego świata muzyki, podziwiając Marka Szlezera i Jana Kalinowskiego, wkraczam wraz z nimi w skomplikowany świat Dmitrija Szostakowicza.

Walentyna Żdanowicz, BELARUS N5, maj 2013

 

 

Kolejne kompozycje - Zygmunta Stojowskiego, Władysława Żeleńskiego, Henryka Pachulskiego, Dyzderiusza Danczowskiego, Maurycego Moszkowskiego, Ludomira Rogowskiego oraz opracowanie Grażyny Bacewicz Preludium op.1 Karola Szymanowskiego – dopełniły dzieła.  Zróżnicowany emocjonalnie, przeplatający lirykę i energetyczną motorykę program zadziwiał podwójnie. Rzadko kiedy mamy okazję słyszeć utwory wymienionych tu kompozytorów. Wysiłek Cracow Duo polegał jednak nie tylko na perfekcyjnym, widowiskowym i ponadprzeciętnie emocjonalnym wykonaniu wybranych kompozycji, ale na podjęciu się interpretacji utworów, których wzorców próżno szukać wśród dostępnych nagrań.  Cracow Duo wzięło w absolutne posiadanie uwagę słuchaczy pozostawiając niedosyt i dziką tęsknotę za choćby jedną jeszcze ulotna chwilą w towarzystwie duchów z czasów Szymanowskiego.

Maria Peryt, fineLIFE, kwiecień 2012

 

 

Znakomicie zaprezentował się duet Jan Kalinowski - Marek Szlezer. Panowie wprowadzili słuchaczy w niezwykły stan, pozwalający na chwilę zapomnieć o czasie i o miejscu, a przenoszący w krainę cudownych brzmień, głębokiej barwy wiolonczeli o fascynująco lekkim i czystym brzmieniu, niezwykłych "pian", krainę Muzyki przez wielkie „M”. Jan Kalinowski mistrzowsko współgrał ze swoim instrumentem, wydobywał z niego najwspanialsze brzmienia
o poruszającej barwie, a niezwykle śpiewny repertuar szeroko ukazywał umiejętności artysty. Marek Szlezer, pianista, ani na krok nie ustępował wiolonczeliście - niezwykle zgrabne, miękkie pasaże oraz tworzący unikatowy klimat akompaniament wypadły olśniewająco. Moją uwagę szczególnie przykuła Arietta Ludomira Rogowskiego, zaskakująco liryczna i finezyjna, z perfekcją zaprezentowana przez ten duet.

Marzena Pikulska, Polska Muza, marzec 2012

 

 

Artyści pięknie grają, myślę że podobnie rozumieją muzykę i mają wspólną wizję swojej sztuki, poza tym są doskonałymi wirtuozami swoich instrumentów, fenomenalne zgranie muzyków imponuje precyzją wykonania.

Beata Górecka-Młyńczak, Hi Fi i Muzyka, sierpień 2011

 

 

[…] Ale to Sonata na fortepian i wiolonczelę pozwala jeszcze lepiej docenić wykonawców. W tym dojrzałym dziele, które najbardziej ze wszystkich eksponuje wiolonczelę, dwóch muzyków oddaje swoje mistrzostwo techniczne nie w służbę hałaśliwej demonstracji wirtuozerii, lecz przeciwnie, używa go by dyskretnie usuwać się w cień. Jest to nadrzędnym walorem tego duetu bowiem jest o wiele łatwiej błyszczeć niż dać o sobie zapomnieć. Albo lepiej, Szlezer i Kalinowski, szanują się nawzajem z subtelnością. Ta sztuka dyskrecji, poza faktem że oddaje sprawiedliwość intencjom Chopina, przynosi nam inteligentne i refleksyjne odczytanie Sonaty. […]

                               Bertrand Saint-Etienne, ResMusica, marzec 2011

 

 

[…] Kalinowski i Szlezer, przyjaciele z czasów dzieciństwa, dysponują wyjątkowo naturalnym darem wzajemnego porozumienia, a ich grę cechuje zwracająca uwagę jakość wykonania, która nadaje życie muzyce.

Janet Banks, The Strad, styczeń  2010

 

 

Wieczór zamykała Sonata g-moll Fryderyka Chopina. Zdumiewająca dojrzała i zadziwiająco piękna w tym wykonaniu, jakie zaprezentowali młodzi krakowscy muzycy: wiolonczelista Jan Kalinowski i pianista Marek Szlezer występujący razem pod nazwą Cracow Duo.

Krakowianie zagrali Sonatę nie tylko wspaniale pod względem technicznym, ale z ogromną muzykalnością i głębią wyrazu, wydobywając z niej, zwłaszcza w częściach środkowych nastrojową melancholię i „wiekuistą tęsknotę”.

Marek Brzeźniak, Silesia nr 61, kwiecień 2009

 

 

[…] Z koncertu poświęconego muzyce wiolonczelowej na miano kreacji zasłużyła interpretacja Partity na wiolonczelę i fortepian (1955). Gęsta, pełna dramatycznej ekspresji muzyka Tansmana znalazła wręcz idealnych wykonawców w osobach Jana Kalinowskiego i Marka Szlezera. […]

Anna Woźniakowska, Ruch Muzyczny, styczeń 2008

 

 

[…] Marek Szlezer koncertuje również z wiolonczelistą Janem Kalinowskim, obaj panowie stworzyli razem wiele udanych kreacji artystycznych. Podczas koncertu zaprezentowali trzy dzieła – „Recitativo e la preghiera" Marka Stachowskiego, „Wariacje" Juliusza Łuciuka oraz „Orniphanię" Zbigniewa Bujarskiego. […] Wykonawcy celnie oddali kompozytorskie zamysły, budując równocześnie indywidualne interpretacje. […]

Maciej Jabłoński, Dziennik Polski, 12 maja 2008

 

 

Cracow Duo, czyli wiolonczelista Jan Kalinowski i pianista Marek Szlezer, asystenci Akademii Muzycznej
w Krakowie, grali sonaty Ludomira Różyckiego, Karola Szymanowskiego (transkrypcję Sonaty skrzypcowej) i Zygmunta Stojowskiego. Zdążyłam na Sonatę A-dur op. 18 Stojowskiego, kompozytora u nas zupełnie niesłusznie zapomnianego.

Młodzi krakowscy artyści jako nieliczni sięgają z powodzeniem po polską muzykę przełomu XIX i XX wieku udowadniając, iż nie mamy się czego wstydzić. Sonata A-dur Zygmunta Stojowskiego, dobra warsztatowo, interesująca w warstwie melodycznej i harmonicznej, poruszająca swą ekspresją słuchacza i dająca pole do popisu wykonawcom, zasługuje na stałą obecność na naszych estradach.

Jan Kalinowski i Marek Szlezer to dwie różne osobowości artystyczne doskonale się uzupełniające. Rzadko można słyszeć i obserwować tak dobrą współpracę, tak idealne współrozumienie wykonywanej muzyki. Młodzi artyści na bis dorzucili jeszcze także zupełnie nieznaną u nas, błyskotliwą Fantazję Aleksandra Tansmana, a zakończyli piękny muzyczny wieczór wzruszającą interpretacją Larga z Sonaty wiolonczelowej op. 65 Fryderyka Chopina.

Anna Woźniakowska, Dziennik Polski, marzec 2007

 

 

Wydarzeniem festiwalu był koncert finałowy Cracow Duo, czyli Jana Kalinowskiego (wiolonczela) i Marka Szlezera (fortepian).

Daniel Cichy, Ruch Muzyczny, lipca 2006

 

 

 Ministerstwo Kultury, Dar Al-Assad for Culture and Arts, we współpracy z Ambasadą Polską w Damaszu zaprosili miłośników muzyki na koncert
w wykonaniu zespołu Cracow Duo: Jana Kalinowskiego – wiolonczela i Marka Szlezera - fortepian.

[…] Artyści podsumowali koncert wykonaniem  Le Grand Tango A. Piazzolli. To wielki koncertowy utwór pełen żywotności, emocjonalnej różnorodności
i wirtuozerii. To była kulminacja koncertu. Publiczność nagrodziła artystów wielkimi brawami. To zakończyło jeden z najlepszych koncertów sezonu. […]

dr Sadek Pharaon, Syria Times, 12 kwietnia 2006

 

 

Sonata g-moll Rachmaninowa, która wypełniła pierwszą część wieczoru była prawdziwą eksplozją wirtuozerii dwójki młodych artystów - Jana Kalinowskiego i Marka Szlezera.

Wirtuozi doskonale rozumieli się i uzupełniali - Kalinowski subtelny melodysta, Szlezer bardziej fascynat harmonii. Zwłaszcza finał o rozlewnym temacie z mnóstwem pobocznych myśli, rozbrzmiewał ogromną energią.

Bardzo dobry koncert, doskonali instrumentaliści i niezapomniany wieczór.

Adrianna Ginał, Gazeta Krakowska, 4 kwietnia 2003